Od zwycięstwa Lider zaczął udział w Pucharze Polski

Ciężką przeprawę miał Lider w pierwszym swoim meczu tej edycji Pucharu Polski. Błękitni Owińska w rundzie wstępnej wygrali wysoko z Wełnianką Kiszkowo, a że mają renomę fizycznie grającej drużyny było wiadomo, że zespół ze Swarzędza lekko miał nie będzie. Trener Maciej Rybicki postawił na mieszankę doświadczenia z młodością i zabrał na mecz aż ośmiu juniorów, dla większości których był to debiut w tych rozgrywkach.

Lider zaczął ostro, już w 1. minucie obijając słupek bramki gospodarzy. Jednak to Błękitni objęli prowadzenie po szybkiej akcji wykończonej przez Nawrockiego. To podziałało mobilizująco na gości. Po jednym z fauli sędzia wskazał na jedenastkę, ale zmienił swoją decyzję – z rzutu wolnego nic nie wyszło. Chwilę później faul Błękitnych był już ewidentnie w polu karnym, a z jedenastego metra pewnie uderzył kapitan czarno-czerwonych Piotr Ciesielski. Jeszcze przed przerwą ładną drużynową akcję wykończył Jacek Maćkowiak i na przerwę Lider schodził z podniesionymi głowami.

W drugiej części z biegiem czasu gospodarze tracili siły, a wprowadzani juniorzy Lidera podkręcali tempo. Zawiodła jedynie skuteczność, bo sytuacji nie brakowało. Błękitni nie mogli pogodzić się z niekorzystnym wynikiem i na kilka minut przed końcem po ostrym faulu ich napastnik zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry. Do tego ustawiającego do rzutu wolnego piłkę Stępnia zaatakował zawodnik, który wbiegł na boisko z ławki rezerwowych. On również został ukarany czerwoną kartką. Do końca meczu było nerwowo, gole jednak nie padły i Lider awansował.

Błękitni Owińska – Lider Swarzędz 1:2 (1:2). Bramki: 1:0 Nawrocki (19.), 1:1 Ciesielski (26. z karnego), 1:2 Maćkowiak (35.)
Skład Lidera: Strugalski, Korcz (Kowalewski), Koralewski (Maciejewski), Zboralski (Marzec), Maćkowiak, Rybarczyk (Schneider), Jędraszyk, Ciesielski (k), Stępniak, Jakubek , Książkiewicz (Vogel) oraz Raczek; trener Maciej Rybicki.

 

Od zwycięstwa Lider zaczął udział w Pucharze Polski